Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~bolekdrzazga | użytkownik

imię i nazwiskoagata zuzanna adresKraków zarejestrowany09.03.2007 @14:53:55 ostatnio na stronie08.06.2011 @15:41:34

fot. Michał Janica



STREFA SZWÓW

wiesz, Oliwia bóg chyba jest. podmienił wąską rzekę
gdyż tamta za bardzo zbliża n a s z e palce. nawet wczoraj
przechodziliśmy po linie. kto by nas widział ze śmiercią
pod niebieskim wiaduktem?

nigdy jeszcze nie byłem tak blisko ostrza gdy szukałem zabytków,
ławki, czegokolwiek. byle nie domu zimnego jak komety, które spadały
nad całodobową Kanadą, a których obiecałem nie wspominać.

więc, Oliwia może ty pisz wiersze. są na to paragrafy. znasz je wszystkie.
bo przecież n a m nie wolno wciąż uciekać. im bliżej tym dotkliwiej. powietrze
jest już tak cienkie jak szyba w oku. nie przestaje dzielić.

i jeden bóg mi już nie wystarczy, nie warto dodawać nic do historii,
która jest już historią. to nie o tobie błądzę. spoglądam w korytarz.
przy mapie połączeń stoi dziewczynka. przyśniła się nam o 20 lat za późno.

znowu pociągi, Oliwia, z których jesteśmy zrobieni.




WSZYSTKIE DŹWIĘKI W PRZESTRZENI

możemy mrożącym niedosytem przejść
do historii powracać mogliśmy do czasu
gdy cienka wstęga nie unosiła myśli tylko
przeczekiwać w skreślonych podpisach na znaczkach

dym i popielniczki. filtry przypominają o wymijaniu
i daty z epitafium poza kurtynami zapisz i nie zgub
chowając mnie w gruncie rzeczy gdy tracę pod nogami. sypię

rozsypuję. w wannie jeszcze odwlekam
buckets of rain i dylan dla śpiących
na walizkach. nad kolejnymi progami już

nie chwytam guzika kiedy przechodzi kominiarz nie usuwam
z drogi po latach okazujemy szacunek strat
szyfrując przed wczoraj nie możemy dopasować za dużych
za małe zdejmujemy odciski niedopełnionej
zbrodni niedomkniętych wieczorów

to dobrze że w moim w mieszkaniu wciąż giną nożyczki. nie
wypominam. obiecane wyobrażenia krążą po iluzjach. około sennie
już po wszystkim w końcu odetchnięci szkicujemy
rozdarte ścieżki opuszczanych szlaków

to tylko porozumienie. w tyle
z nami tasujemy zdjęcia których nie rozpoznaję


[holden/matsue]


boa pożera w całości ofiarę w afrykańskiej dżungli,
sęp czwarty dzień krąży nad umierającym z pragnienia.

[chainsmoker]

________________________________________________________


SIEDEM [dla kes]

*agatazuzanna 19.04.2007 @02:17:54
już naprawdę nie mam co robić

siedem. jeżeli czytelnik jest w stanie odnaleźć w tekście odpowiednik
tych cech a nie może powiedzieć sobie 'tak, ale', trzeba to poważnie
przemyśleć. moim skromnym zdaniem.

1. pycha [superbia]. patos.
wypisane na czole podmiotu lirycznego poczucie wykraczania
tekstu poza ramy codziennych przemyśleń a zatem z def. wejście
w świat poezji. górnolotność. wysnuwanie wniosków bardzo ogólnych
na temat świata w ogóle.

2. chciwość [avaritia]. pojęcia abstrakcyjne.
tekst zagarnia dużo nazwanych po imieniu zjawisk i uczuć. najczęściej
spotykanymi są cierpienie, samotność, ból, ciemność (szczególnie
ta rozumiana metaforycznie), ale i radość, szczęście, miłość, marzenia.

3. rozpusta [luxuria]. metafory dopełniaczowe.
bo na przykład 'wagina jestestwa' albo 'penis dwuznaczności'... trzeba
ostrożnie, wszędzie czai się sztan. a jak nie on to zużycie do cna przydawki
w prostym układziejako środka wyrazu. 'pałace ludzkich pochlebstw'
zalatują archaizmem i śmiesznością.

4. zaborczość [invidia]. frustracja. autotematyzm.

'Zyje w magii niepewnosci ,
a niepewnosc to bezradnosc

zyje w swojej bezsmialosci ,
a bezsmialosc to bezbarwnosc

zyje lzami ogarniety ,
a moje lzy to daremnosc

zyje smutkiem pochloniety ,
a ten smutek to drazliwosc (..)'

~zovik | o sobie ?

[losowy tekst, na potrzeby opracowania ignorujemy brak polskich znaków].
tak jakby określenie własnej kondycji psychicznej samo w sobie miało
stanowić podnietę intelektualną dla czytelnika. co gorsza, charakterystyczną
cechą tego typu wierszy jest nieprzemyślany stosunek do wspomnianego
czytelnika, na rzecz osobistości, wyznania, czestokroć terapeutycznego
stosowania pisarstwa.

5. nieumiarkowanie [gula]. wyliczankowość.
występujące często jako główny budulec tekstu serie bardzo zbliżonych
do siebie konstrukcyjnie i brzmieniowo wyrażeń.

Wystarczy spojrzeć
Wystarczy przypomnieć
Wystarczy posłuchać

a zdarzają się teksty (vide 'invidia' ), gdzie ciągnie się to jeszcze dłużej.
brak selekcji/urozmaicenia/czegokolwiek.

6. gniew [ira]. dobór motywów. mrok.
wkraczanie tekstem w rejony źle pojętej ciemnej strony, odwoływanie
się w sferze rekwizytów do wszystkiego co krwiste, czarne i demoniczne,
opconalnie anielskie, ewentualnie czarnoanielskie, smocze i szatańskie.
czerpanie pełnymi garściami ze spuścizny Młodej Polski.

7. lenistwo [acedia]. wtórność. w przypadku szczegółowym: enteroza.
wynikające często z niewielkiego obycia lekturowego pojmowanie
poezji jako zapisu o wszystkich powyższych cechach, na płaszczyźnie
zapisu graficznego unaoczniające się po częstokroć poprzez

stosowanie
bez
umiaru
klawisza
enter.

zarzucone już w czasach Jana Kochanowskiego (wiem, że nie miał komp.)
a więc z jednej strony intuicyjne, z drugiej archaiczne stosowanie układu,
w którym wers jest równoznaczny całości myślowej.

W wielu przypadkach, takich jak ten
Rozpoczynanie nowego wersu od dużej litery

niezależnie od rzeczywistego układu zdań w tekście. związane przeważnie
z niewyłączeniem najbardziej niepotrzebnych opcji worda ('zaczynaj zdanie
od dużej litery' oraz 'zmieniaj tekst w trakcie pisania' ).

_________________________________________________________

*agatazuzanna 18.04.2007 @18:51:37
mam więcej takich, czasem mi żal, że tyle stukam dla złych wierszy.
gdyby można było to jakoś nagrodzić (koment dnia?)... kiedyś podręcznik
złożę. o, dajmy na to:

Zapadł | ~emot | poezja / wiersz wolny

wiatr ogłosił wyrok
oklaskany przez falujące liście
po których z ulgą spłynął pędem

papieros na znak protestu,
zaskwierczał uciszany kroplą
toksyczny dym schludnie rozdrażnił
nozdrza ociekające kwaśnymi łzami
rzeczywistość szukała swego odbicia
w rozrzuconych na ziemi lustrach

krok po kroku naruszała strukturę kałuży
szukała przestrzeni
~


*agatazuzanna 09.04.2007 @14:37:20 Edytuj Usuń
skojarzyło mi się mimowolnie z pewną sytuacją, a mianowicie moja znajoma wkleiła gdzieś kiedyś wiersz:

Bez

Wiatr niósł ze sobą śpiew ptaków, a ona
była ubrana w niebieską sukienkę i
mrówki chodzące po całym ciele.

Czekała aż w wazonie znajdzie się jakaś roślina.
Powtarzała, wtedy na pewno rozbłyśnie słońce.

Firanka wciąż tańczyła, by zwrócić na siebie uwagę
obojętnego okna.

[znajoma ma na imię Aleksandra]

i otrzymała komentarz, który zapamiętam do końca życia,
ponieważ urzekł mnie trafnością:

Tak, a okno paliło papierosa i gapiło się ze znudzeniem w swoje buty.
Wtedy firanka wymyśliła plan że zapyta okna czy nie poczęstowałoby
jej papierosem, i jeżeli się zgodzi to super a jeżeli nie no to szkoda.

[Czarny Jan | 2006-05-16 20:06:54]

___
bolek is dead

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty3 komentarze83 posty na forum16

komentarze
~PhiloSophia    11.03.2007 @00:27:25
akurat w tym wierszu nawet dwiema piosenkami tylko trugą mniej określiabym to nachalnie...Akurat te dwie piosenki tkwią we mnie głęboko łącząc się z moją codziennością są
_______
Chcę siły oooooogniiaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
~lafayette    11.03.2007 @00:25:35
no jak to co Pan moze. Autor wszystko moze ! pozdrawiam
_______
raz piesek wpadł do kuchni
i porwał mięsa ćwierć
~PhiloSophia    11.03.2007 @00:20:47
właśnie strachy na lachy były tu inspiracją... wspomnieniem ehh
_______
Chcę siły oooooogniiaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!
~smerfnaVada    10.03.2007 @20:22:43
nie. nie kusi :D
_______

~afflation    10.03.2007 @20:18:44
pewnie się czepiam, ale to słowo mi jakoś nie pasuje, w ogóle mi się ono nie podoba.
Poprzednia strona 1 2
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt